Utrata łaknienia pochodzenia nerwowego
Są to ciężkie zaburzenia łaknienia, które u skądinąd zdrowych dzieci
mogą być spowodowane głodzeniem się, podejmowanym najczęściej
przez dziewczęta w celu zmniejszenia wagi ciała i uzyskania szczupłej
sylwetki. W niektórych krajach (np. Anglia) wyliczono, że co setna
dziewczynka w okresie pokwitania głodzi się z tego powodu. Najczęś
ciej dotyczy to dziewcząt między 14 a 17 rokiem życia, ale zdarza się,
że praktyki te zaczynają stosować dziewczęta między 10 a 13 rokiem
życia. Mimo to w większości przypadków u dziewcząt w wymienionym
wieku chodzi rzeczywiście o odchudzenie się, co nie jest związane
z żadną postacią odchyleń w zdrowiu psychicznym, głębsze przyczyny
mogą być znacznie poważniejsze. Należy więc zawsze zasięgnąć porady
lekarza, szczególnie, jeśli po pewnym czasie stosowania diety głodowej
ujawnia się autentyczny wstręt do jedzenia. U dziewcząt uprzednio
zdrowych, nie wykazujących zaburzeń psychicznych, występuje pewna
kolejność w przyjmowanym postępowaniu dla celów redukcji wagi,
a nieprzerwanie tych praktyk w okresie początkowym, może doprowa
dzić do bardzo przykrych następstw, a nawet przewlekłej choroby
trudno leczącej się. Początkowo, nawzajem informując się o wspaniałych dietach, dziewczęta przestają spożywać produkty węglowodanowe — mączne i cukry. U niektórych już takie ograniczenie codziennej
diety powoduje w ciągu pierwszych trzech miesięcy znaczną utratę wagi
ciała. Jeśli nie spożywamy produktów zbożowych, zawierających — jak
wiemy — nie tylko węglowodany złożone, ale także białka roślinne
(cenne po uzupełnieniu dodatkiem białek zwierzęcych) i niektóre nie
zbędne kwasy tłuszczowe, doprowadza to szybko do niedoborów żywieniowych i gorszego wydzielania soków trawiennych. Ten czynnik
zaczyna ujemnie wpływać na łaknienie, które już zmniejsza się bez woli
„odchudzającej się" dziewczynki. Taki przedłużający się stan powoduje
odmawianie przyjmowania posiłków w ogóle. Może dojść do przewlekłej, trudno leczącej się choroby, zwanej nerwowym brakiem łaknienia.
Należy więc reagować na opisane samowprowadzane ograniczenia
dietetyczne na poczÄ…tku zaistnienia problemu. Inaczej problem ten bÄ™
dzie można rozwiązać tylko pobytem w szpitalu. Ponieważ, jak wyżej podano, najczęstszą przyczyną jest chęć odchudzenia się, która nierzadko wynika z nieprawidłowej oceny własnej sylwetki, należy znaleźć
sposób wyjaśnienia tego mylnego poglądu. Przy współdziałaniu dziew
czynki z taktowną rodziną i po ocenie wartości i jakości zastosowanej
przez dziewczynkę diety, należy powoli doprowadzać do stosowania
diety jak dla zdrowego dziecka, zgodnej z wiekiem, przy uwzględnieniu
indywidualnych życzeń w zakresie produktów spożywczych i posiłków,
ile mieszczą się one w granicach racjonalnej diety. Natomiast jeśli
chodzi o spożycie poszczególnych produktów i posiłków powinno ono
obejmować również produkty zawierające węglowodany złożone. Należy raz jeszcze uświadomić sobie, że są one konieczne dla prawidłowego
spalania tłuszczów i wykorzystania białek. Dieta pozbawiona węglowodanów, a nie doprowadzająca do znacznego stanu niedożywienia, musi
zawierać duże ilości białka pełnowartościowego (tj. zwierzęcego), które
rozrzutnie zużywane jest wtedy przez organizm również dla celów ener
getycznych. Natomiast dieta wysokobiałkowa i tłuszczowa powoduje
zakwaszenie organizmu, zwiększone wydalanie płynów i stąd również
doprowadzić może do znacznej utraty wagi ciała. Praktycznie więc
dieta „naprawcza" w opisywanym stanie powinna być wyrównana i zawierać właściwy stosunek białek do tłuszczu i do węglowodanów.
Zaczynamy od diety pokrywającej 1200—1500 kcal (5024—6280 kJ)
szybko dochodzimy do większych ilości w całodziennej racji pokar
mowej — nawet do 4000 kcal (16 747 kJ) dziennie. O ile to możliwe,
dziewczynka powinna być codziennie przed śniadaniem ważona. Przy
prawidłowej współpracy ze strony dziecka w ciągu dwóch miesięcy
waga ciała może się zwiększyć o 10 kg, wyrównując szybko uprzednią
stratę wagi ciała. Brak efektu takiego postępowania zauważalnego już
w pierwszym tygodniu postępowania dietetycznego wymaga porady
lekarza i stałej jego konsultacji.
29.01.2011. 19:05